
W dzień po święcie Apostołów - Filipa i Jakuba Młodszego - 7 maja roku pańskiego 2016, ku czci chwalebnej bitwy z 1311 r., zacni wojowie z grodziszcza Barcian i Mołtajn stawili czoła hufcom najeźdźczym z ziemi litewskiej.
Hufiec czelny 2. Drużyny Harcerskiej ZHP "Rota Strzelcza" i wspierający go szereg łuczników z Mołtajn dzielnie stawiał czoła okrutnym wojom ze Wschodu. Potyczka krwawym śladem zaznaczyła się na wsi Wopławki, gdzie mieczem i ogniem krew włościan spokojnych przelano.
Spokój ludu zmieniono w pęta niewoli. Krzyż Chrystusa zbeszczeszczon legł przed ołtarzem pogańskich bogów. Nim słońce dzień pożegnało, dzielne chorągwie braci z krzyżami na piersiach pole bitwy przygotowali.
Wróg, nabrawszy dumnej odwagi po czynach haniebnych, pewien zwycięstwa w pole ruszył. W pierwsze szranki zza wzgórza odważnym szeregiem ruszyli łucznicy prokuratorstwa zakonnego Barcian i grodu Mołtajn. Chmura strzał przywitała dumnego wroga, który legł pod gradem strzał. Wróg tyły dał, by w skrwawione szeregi ład wprowadzić.
Z mocą zemsty po poległych towarzyszach ponownie ruszyły linie wojów litewskich. Mimo trwogi wobec licznego przeciwnika żaden łucznik nie ustąpił pola. Krwią spłynęła zieleń wopławskiego pola. Topniejące szeregi dzielnych łuczników Barcian i Mołtajn wsparły mnogie miecze licznego rycerstwa zakonnego.
Bój śmiertelny chwałą boską wskazał zwycięstwo na wyznawców Chrystusa, a pogan litewskich skosił mrok śmierci. Nielicznym tylko Litwinom ujść się udało z pola bitwy.
Chwała, chwała, chwała! Kolejny raz dzielni łucznicy z Barcian i Mołtajn znać światu dali o swojej odwadze, męstwie i pogardzie w obliczu śmierci.
Rotami dzielnych wojów dowodzili:
Szef Roty - Ewelina Kopyczyńska oraz nieustraszony kompan Roty - Agnieszka Dowejko. Radą swoją wspierając, ducha walki zagrzewały, a doświadczeniem i radością niechybnie zwycięstwu się przyczyniły.
Zdjęcia dostępne są w GALERII ZDJĘĆ.
Com widział i opisał: S. Witkowski
.............................................................................................
20 kwietnia 2016 r. dzieci z Publicznego Przedszkola Samorządowego w Barcianach wraz z wychowawczyniami otrzymały zaproszenie od państwa Elżbiety i Bogdana Biedrawa, właścicieli Restauracji „FENIKS” w Barcianach, na posiłek specjalnie przygotowany dla milusińskich.
Idąc za w/w mottem, staramy się dostarczyć naszym wychowankom impulsy pozwalające na wszechstronny rozwój emocjonalny i społeczny. W dzisiejszym skomputeryzowanym świecie bardzo ważne jest, aby od najmłodszych lat wprowadzać teatr w życie. Dlatego też gościliśmy w naszej szkole aktorów ze Studia Małych Form Teatralnych Art-Re z Krakowa. W ciągu trzech wizyt zaprezentowali dzieciom z Publicznego Przedszkola i ich starszym kolegom z klas 0-3 spektakle bajkowe inspirowane znanymi im książkami.


Obejrzane spektakle teatralne to była nie tylko świetna zabawa dla najmłodszych, kształtowanie ich wrażliwości i wyobraźni. Poprzez swój interaktywny charakter wciągały dzieci w fabułę spektaklu. Widzowie jeszcze bardziej wchodzili w świat teatru, wiedzieli, ze mają wpływ na to, co za chwilę się wydarzy. Czasem musieli wyjść na scenę, czasem coś zaśpiewać. Stawali przed obcymi rówieśnikami zupełnie nieskrępowani, bez tremy. Świat wyobraźni stawał się przez to jeszcze bliższy. A im bardziej go poznawali, tym większy pożytek zrobią z niego w przyszłości, w dorosłym życiu.
Dzieci z Publicznego Przedszkola Samorządowego w Barcianach (obie grupy) pod opieką wychowawczyń prowadziły zbiórkę żywności i różnych akcesoriów (miski, obroże, zabawki) dla czworonogów ze schroniska w Pudwągach. W akcję zaangażowane były przedszkolaki, które z ogromnym sercem przynosiły zakupione przez rodziców dary. Udało się zebrać spory zapas karmy dla zwierząt.
Dnia 03.03.2016 r. w Zespole Szkół w Barcianach, w sali numer 28, o godzinie 920 odbyło się spotkanie z panią Ewą Maksymowicz. Jest ona autorką książki pt. "Kuchnia czterech zmysłów". Całe spotkanie sfilmowała TVP2.
Pani Ewa pokazywała nam wiele rzeczy, które są potrzebne jej do życia codziennego. Pokazała nam czytak, to urządzenie, które czyta napisy na etykiecie. Po paru minutach włączono film o niewidomych ludziach, ten film spodobał mi się bardzo, bo opowiadał o życiu osób pozbawionych zmysłu wzroku. Potem włączono film, na którym pokazano jak pani Ewa obsługuje komputer. Nie jest jej potrzebny monitor, ponieważ nie widzi.
To spotkanie bardzo mi się podobało, ponieważ dowiedziałam się, jak może wyglądać życie osoby niewidomej. Podziwiam Panią Ewę, gdyż bardzo dobrze sobie radzi z codziennymi czynnościami i pomimo tego, że nie widzi, bardzo cieszy się z życia.
Ma specjalny telefon, który czyta dla niej książki oraz ma wbudowany do niego dyktafon, dzięki czemu pani Ewa może chodzić po zakupy i wie, że niczego nie zapomni kupić. Bardzo mi się podobało to spotkanie, ponieważ było bardzo pouczające i ciekawe.










